Komitet Europejskich Nadzorów Bankowych ogłosił niedawno wyniki stress-testów jakim poddano 91 banków z 20 krajów Unii Europejskiej w celu oceny ich zdolności do absorbowania potencjalnych wstrząsów wpływających na wzrost ryzyka kredytowego i rynkowego.
No i co się okazało?                                                                           

Okazało się, że siedem wielkich europejskich banków nie przeszło testów a ostatni polski, kontrolowany przez państwo bank jak wynika z komunikatu PAP wypadł świetnie :
 "Chociaż było to ćwiczenie czysto teoretyczne, bardzo cieszy nas świetny wynik PKO Banku Polskiego, którego współczynnik adekwatności kapitałowej znacznie przekroczył wymagane poziomy. Na tej podstawie można jednoznacznie stwierdzić, że bank jest w bardzo dobrej kondycji finansowej i wykazuje znaczną siłę kapitałową oraz odporność na wpływy potencjalnie gorszej koniunktury." 
W tym kontekście niezbyt zrozumiała dla mnie jest niedawna wypowiedź  Leszka Balcerowicza  na temat ewentualnego przejęcia BZ WBK przez PKO BP w której stwierdził między innymi, że, koszty tego przedsięwzięcia  mogą być bardzo wysokie a skutki tej fuzji nie muszą być dobre dla Polski.
Jak widać Balcerowicz jest zwolennikiem ograniczania wpływów państwa w branży bankowej oraz jak wynika z jego licznych publicznych wypowiedzi jest przeciwnikiem  limitowania udziału w tym sektorze inwestorów zagranicznych.
 
Kształtowanie się polskiego sektora bankowego  w okresie rządów koalicji AWS i UW było zbyt szybkie a przez to często decyzje w tym zakresie były nie do końca przemyślane a nawet chaotyczne.
W sytuacji kiedy w Unii Europejskiej preferowanym sposobem prywatyzacji jest model o rozproszonej strukturze kapitału akcyjnego w Polsce kontrolny pakiet akcji banków trafiał z reguły w ręce aktywnego inwestora strategicznego przy czym preferowani byli inwestorzy zagraniczni.
Wracając jednak do planów przejęcia kontroli nad BZ WBK przez PKO BP którego wartość szacowana jest obecnie ok. 16 mld zł. zaś pakiet akcji sprzedawany przez AIB jest warty ok. 11 mld zł. co daje wskaźnik ceny do wartości księgowej ponad 2. a BZ WBK to tylko piąty, co do wielkości sumy bilansowej bank w Polsce z około 5% udziałem w aktywach sektora.
 
Jako ciekawostkę należy potraktować informację, że jest to kwota porównywalna (po odliczeniu kosztów prywatyzacji) do uzyskanej ze sprzedaży ok. 80% całego polskiego sektora bankowego i w tej sytuacji aż się boję przeliczać jak się wtedy kształtowały wskaźniki ceny do wartości księgowej sprzedawanych wówczas polskich państwowych banków ?